Archiwum dla wrzesień, 2006

Szambo otwarte, zawleczka już wyjęta

sobota, 30 wrzesień, 2006

Jest sobotni poranek, 30 września. Piękna pogoda za oknem, klasyczna złota polska jesień. Ale powietrze jakieś takie morowe…
Za chwilę – może za godzinę, może jutro – wybuchnie granat wrzucony do otwartego już szamba. Antoni Macierewicz zapowiedział publikację fragmentów swojego raportu z likwidacji WSI. Poszły już pierwsze przecieki (m.in. w przychylnym z reguły rządzącej partii “Dzienniku”), że jednym z elementów owego raportu jest lista dziennikarzy współpracujących z WSI. Słowem agentów (to taki skrót myślowy). Nikt jeszcze niczego nie widział, ba – być może nikt w ogóle niczego nie zobaczy. Ale atmosferka już jest. Kij na pismaków wisi w powietrzu.
Dziennikarze przyłapali członków PiS in flagranti z Renatą Beger? No to się wypuści teraz na nich mastiffa Macierewicza (bullterier już harcuje), który rozszarpie i Sekielskiego z Morozowskim, i przy okazji wszystkich innych, którzy śmieli kiedyś napisać czy powiedzieć coś źle o rządzącej partii.
Zapowiedziano konferencję Macierewicza, ale bez podania już nawet nie godziny, ale nawet daty! (czyżby tak ciężko się drukowało fałszywki?) Opublikowany zostanie fragment raportu, który w całości z pewnością nigdy nie ujrzy światła dziennego (z powodu – wiadomo – tajemnicy państwowej). Słowem – można pieprzyć bez sensu co ślina na język przyniesie, obsrać każdego. I nikt nie będzie w stanie tego zweryfikować. A gówno się przyklei.
Macierewicz zasłynął już co najmniej dwukrotnie wpadkami wynikającymi z jego paranoi – (nie)sławna lista, która doprowadziła do upadku rządu Olszewskiego i niedawny “skrót myślowy” w sprawie byłych ministrów spraw zagranicznych. Do trzech razy sztuka?
Od kilku dni politycy PiS pośród toczonej piany wypowiadają często zbitkę “ubeckie metody”. A jak nazwać to, co zapewne stanie się tego weekendu?
Granat za chwilę wpadnie do szamba. Zawleszka już błyszczy w zębach Antoniego Macierewicza.

Prezydent mówi “Misiem”

czwartek, 28 wrzesień, 2006

To co dzieje się od czasu ujawnienia taśm posłanki Beger to groteska. Czasami ponura, czasami śmieszna, choć to śmiech przez łzy. Do takiego śmiechu przez łzy doprowadził mnie cytat z dzisiejszego przemówienia prezydenta na zjeździe “Solidarności” w Szczecinie:
“Robienie burzy w szklance wody to woda na młyn.” Chodzi o wodę na młyn przeciwników Polski za granicą. Czyżby więc woda na młyn niemieckich odwetowców? (Co młodsi czytelnicy mogą kompletnie nie wiedzieć o co chodzi).
Ale najśmieszniejsze jest to, że od razu przypomniał mi się cytat z “Misia” (z masówki po zniknięciu parówek):
“To propaganda szyta grubymi nićmi i wiemy lep jakiej propagandy kryje się za tymi nićmi.”
Prawda, że jest pewne podobieństwo?

I cały misterny plan w PiS….

środa, 27 wrzesień, 2006

Program “Teraz My” w TVN pokazał wstrząsającą (i piszę to zupełnie serio) relację nagraną ukrytą kamerą jak to Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz z PiS kusili Renatę Beger, by odeszła z Samoobrony. Sekretarz stanu? Nie ma problemu. Miejsce na liście w wyborach dla kogoś z rodziny? No problem. Praca dla ludzi “z terenu”? Proszę bardzo. Weksle Leppera? A może się uda zrobić tak, że Sejm za to zapłaci.
Wszystko nagrane – audio i wideo.
Mam nadzieję, że intuicja mnie nie zawodzi – moim zdaniem to będzie jedna z największych politycznych bomb ostatnich lat. Czegoś takiego nie da się zamieść pod dywan. Nawet mając przychylną TVP, trochę prasy i nieprzeciętne zdolności PR-owskie. Afera Rywina rozbiła SLD, a przy tym, co wyprawiali Mojzesowicz i Lipiński w pokoju Renaty Beger, to Rywin naprawdę był niewiniątkiem.
Nawiasem mówiąc afera wybuchła w dniu, w którym sąd odmówił Rywinowi wcześniejszego zwolnienia z więzienia…
PO zwołała błyskawiczną konferencję (45 minut po północy!) i zamierza domagać się odwołania premiera (Lipiński potwierdził, że Kaczyński wiedział o rozmowach).
PSL zapowiada, że nie ma mowy o żadnych rozmowach z PiS. Słowem – nowe wybory są niemal pewne.
A najbardziej ambiwalentne odczucia mam wobec Renaty Beger. Skazana za fałszowanie podpisów na listach poparcia w wyborach do Sejmu, tu pokazała naprawdę zupełnie inną twarz. I załatwiła świętoszkowatych pyszałków z PiS absolutnie bez mydła. To w tej historii jest chyba najbardziej niezwykłe.
A chłopaki z “Teraz My” mają chyba w kieszeni wszelkie nagrody. No i poczucie naprawdę świetnej roboty dziennikarskiej. Andrzej, Tomek – gratulacje.
W środę o 12 na stronie “Teraz My” pojawi się “wersja reżyserska” nagrań. Podobno ponad godzina dużego politycznego hardcore’u. Ale to już naprawdę wyuzdane polityczne porno :(

Muppet Sejm Trzy-po-trzy

poniedziałek, 25 wrzesień, 2006

Witam po długiej przerwie. Nie będę się długo rozwodził, bo jaka sytuacja jest, każdy widzi. A po powrocie z urlopu widzi jeszcze wyraźniej, zapewniam was.
Tak czy siak, Andy Warchoł (piekielnie rozbawiła mnie ta parodia) i inni wracają do akcji: