Tak, tak, cała IV RP żyje seksskandalem w Samoobronie, ale nie mam w ogóle ochoty zajmować się takim tematem. Kursor mi opada. W normalnym kraju od poniedziałku po południu mówiłoby się “były wicepremier Lepper”. Nie powiem, że to w pełni przewidziałem, ale trochę…
A IV RP jest cierpliwsza od papieru – zniesie wszystko i jeszcze więcej:
- Taśmy prawdy, czyli korupcja polityczna PiS – i co? i nic.
- Nazistowskie zabawy Wszechpolaków, czyli przybudówki LPR – i co? i nic.
- Molestowanie w biurach poselskich Samoobrony – i co? i na razie nic, i – niestety – dalej też pewnie nic.
Co jeszcze musi się zdarzyć, żeby coś się zmieniło? Ktoś ma opublikować nagranie z rytualnego mordu z udziałem całej partyjnej wierchuszki?
Na szczęście są tematy mniej dołujące. Nie zapominajmy, że cała Polska szuka dziś pracy dla Kazia! W komedii “Poszukiwany, poszukiwana” (nie w “Czterdziestolatku” – dzięki Wojtek!) jedna z przedstawicielek czerwonego establishmentu mówiła: “Mój mąż z zawodu jest dyrektorem.” A Kazio z zawodu jest premierem, więc nie weźmie byle czego. Pytanie co mu dadzą.
piątek, 22 grudzień, 2006 @ 1:41 pm
myślę, że uda sie także wykorzystać klipy z Kariery Nikodema Dyzmy jak obejmował funkcję prezesa Banku Zbożowego, jest kilka fajnych scen